Jak pielęgnować radość życia w maju

Bukiet bzu na biurku

Maj to mój ulubiony miesiąc. Może to mieć związek z tym, że mam wtedy urodziny, ale nie wiem 😉 Myślę, że po prostu ten czas w roku jest przepiękny i ma dobrą aurę. Choćby dlatego, że zaczyna się od odpoczynku. W przeciwieństwie do kwietnia, który kojarzy mi się z podatkami i deszczowymi niespodziankami. No i jeśli ktoś sezonowo reaguje depresją, to w maju z pewnością to nie grozi.

Pomysły na maj

Co ja bym chciała w maju, żeby życie mi nie przeciekło przez palce?

  1. Usiąść w parku, popatrzeć na przyrodę albo zamknąć oczy, wsłuchać się w śpiew ptaków, wdychać wiosnę. To znaczy ja, to bym chciała nad brzegiem morza lub nad górskim jeziorkiem, ale skoro jest jak jest, park też się nada.
  2. Wybrać się na piknik z kimś fajnym. Kupić coś do picia, co mi chodziło po głowie. Macie coś takiego? Klasycznie super byłoby mieć kocyk w kratkę i kosz piknikowy jak na bajkach. A w środku może jakieś łakocie z targu. Na przykład truskawki. Albo czekolada z całymi orzechami. Kawka w termosie.
  3. Wybrać się na masaż do salonu azjatyckiego. Poprosić o masaż. Albo nauczyć się robić sobie masaż. Może twarzy? Coś dla ciała.
  4. Iść do ogrodu botanicznego. Postawić na biurku kwiaty. Udekorować balkon. Nazrywać kwiatków i upleść wianek. Koniczyny może odrosną.
  5. Zrobić miejsce na nowe. Schować puchówki i kozaki. Pozbyć się kilku staroci lub oddać innym, czego nie używam. Odgruzować tą przestrzeń, bo pod spodem leży energia i lekkość.
  6. Iść na kawę z przyjaciółką. Usiąść w turystycznym miejscu i czuć się jak na wakacjach. Albo zabrać dziecko na lody i patrzeć na radość w czystej postaci. Może spróbować tego tajemniczego affogato.
  7. Kupić sobie nowy notes i prowadzić dziennik wdzięczności. 3 rzeczy dziennie wystarczą.
  8. Położyć się na balkonie z książką i napić się kompotu z rabarbaru. Albo lepiej: zjeść ciasto z rabarbarem.
  9. Założyć wiosenną sukienkę i pomalować usta. A potem iść na randkę 🥂🥂
  10. Codziennie posłuchać ulubionej muzyki. Wrócić do swoich starych playlist. Zatańczyć z dzieckiem.
    Właściwie to mogłabym tak jeszcze dalej. W stronę piesków, kotków, koncertów, festynów, grillów, pogawędek, rowerów, prezentów, komplementów… Rozmarzyłam się, a tu zaraz do pracy.

P.S. Można być smutnym i rozczarowanym z jednego powodu, a obok tego jednocześnie cieszyć się małymi rzeczami. Możliwe. Człowiek pomieszcza. Podziel się w komentarzu jak Ty uwalniasz endorfinki. Miłego dnia wszystkim.

Obserwuj moje media społecznościowe po więcej przemyśleń psychologicznych i inspiracji.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Spokój po depresji
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.