
10 września to Światowy Dzień Zapobiegania Samobójstwom. Kiedy myślę o osobach, które znałam, a popełniły samobójstwo, to dwie rzeczy przychodzą mi na myśl. Pierwsza, to, że się tego w ogóle nie spodziewałam. Przebywając z nimi nie zauważyłam, nie wychwyciłam nic, co by wskazywało, że było im ciężko. Trzeba dodać też, że mam to szczęście i nikt z moich bliskich się nie zabił. Mówię o koleżankach i kolegach, a więc znałam ich wersję publiczną, oficjalną, przeznaczoną dla społeczeństwa.
Jak rozpoznać, że ktoś chce popełnić samobójstwo
Marta była drobną blondynką, wyglądała na bardzo grzeczną. Za grzeczną jak na studentkę (bo poznałyśmy się na studiach). Sweterek zapięty pod szyję, schludnie związany kucyk, i niezbyt zamożny vibe jakby to dzisiaj młodzież powiedziała. Często się uśmiechała i zawstydzała, czuć było, że jest jej niezręcznie wśród innych. Raczej nieśmiała niż przebojowa. Zwykle trzymała się sama, ale widać było, że bardzo próbuje się do kogoś podczepić. Było w tym coś nachalnego i dziwnego, ludzie się raczej odsuwali. Może też dlatego, że nie trzymała dystansu jak z kimś rozmawiała- podchodziła zdecydowanie za blisko. Mieszkała w małej wsi. Długo dojeżdżała codziennie, żeby studiować. Pożyczała ode mnie notatki, była sumienna i pilna. Pewnego dnia przyszła informacja, że Marta już nie przyjdzie na zajęcia do naszej grupy. Powiesiła się. Szok. Smutek. I wielkie współczucie. Co się musiało dziać w życiu tej dziewczyny, że nie dała już dłużej rady. Co musiała przeżywać… Jak ogromne było to cierpienie, kto zrobił jej tak dużą krzywdę. Czemu musiała się tak zasłaniać? Czemu nie wychwytywała, że jest przekraczająca wśród ludzi? Mogę zgadywać i sobie wyobrażać. I tak to zwykle się dzieje, jak dowiadujemy się o samobójstwie. Nieustanne pytanie ‘Dlaczego?’ , jak można było temu zapobiec? Jak można było przeoczyć to cierpienie? Bezradność jest nie do zniesienia. Szukamy odpowiedzi, by to jakoś pojąć, by to jakoś wyjaśnić. Ale się nie da.
Zrozumieć samobójstwo
Bardzo współczuję też osobom, których bliscy popełnili samobójstwo. Zostali z tęsknotą, pustką, wyrwą, żalem, złością, poczuciem winy i ogromną bezradnością. Samobójca zafundował im traumę, którą z trudem da się przeskoczyć. Samobójstwo jest bardzo egoistyczne i pozostawieni bliscy mają prawo się o to zezłościć. A największym okrucieństwem jest pozostawienie tak zwanego listu czy symbolu. Po to by adresat samobójstwa nie miał wątpliwości na kogo ciężar ma spaść…Niewiele się mówi o tym jak agresywne w swojej naturze jest samobójstwo. Patrzymy tylko na ofiarę, która cierpiała i się poddała. Natomiast jest to zabicie życia. Zabicie. Przemieszczone morderstwo jak mówią o tym psychoanalitycy. Osoby, które się zabijają często mają w sobie ogromny gniew. Który skierowany powinien być do osoby, od której doznały krzywd. Jednak ponieważ wszystko dzieje się nieświadomie, gniew jest za duży, żeby można było go jakoś bezpiecznie wyrazić i nie zniszczyć przy tym najważniejszych relacji. Czy to z mamą, czy to z tatą, czy jeszcze z kimś innym. Dochodzi do przemieszczenia gniewu i skierowania go ku sobie. Jest to bezpieczniejsza opcja. Najpierw wyrządzamy sobie krzywdę na różne sposoby. Upijamy się, okaleczamy, kładziemy się do łóżka w depresji i odsuwamy się od życia, obwiniamy się, krytykujemy itd. Lecz to już nie wystarcza. Nie jestem w stanie znieść tej agresji skierowanej we mnie przeze mnie, więc jako akt najwyższej agresji się zabiję.
Jak reagować gdy ktoś mówi, że chce się zabić
Skomplikowana sprawa… Chyba zakończę ten refleksyjny wpis przypomnieniem o psychoterapii. Nie lekceważ jak ktoś mówi ci, że chyba się zabije. Nie bój się zapytać o szczegóły. Nie unieważniaj jego uczuć mówiąc: “przestań gadać głupoty!” Ok, boisz się, zrozumiałe, ale to, co trzeba zrobić, to okazać wsparcie i zainteresowanie. To wołanie o pomoc. To sygnał, że coś jest nie tak. Zareaguj. A jeśli sygnały nie ustają, to trzeba zawieźć taką osobę do szpitala psychiatrycznego albo chociaż zadzwonić po pogotowie. Tutaj szczególnie mam na myśli rodziców, którzy słyszą od dzieci, że chcą się zabić, nie chcą żyć, nie mają po co żyć.
